Przejdź do głównej zawartości

Posty

Oksford

Cześć, cześć!
W ostatnich dniach miałam sporo dni wolnych. Niestety jak to bywa w Anglii, kiedy nadchodzi styczeń, nadchodzi również martwy okres z pracą, a co za tym idzie ludzie którzy pracują przez agencje pracy zostają po prostu wyrzuceni. Tak też jest moim przypadku, ale nie martwię się, bo wiem że jeśli się chce to znajdzie się pracę.  Ale... uciekając od problemów i nie martwiąc się tym, razem z moimi znajomymi wybraliśmy się na krótką wycieczkę do Oksfordu, aby choć odrobinę zobaczyć miasto w którym częściowo były kręcone sceny z Harrego Pottera do pierwszej i drugiej części filmu.
 Pierwsze zdjęcia wykonałam w samochodzie, kiedy szukaliśmy jakiegokolwiek parkingu, bo przyznam szczerze, było to nie lada wyzwaniem...



 Niemal każda uliczka Oksfordu, zauroczyła mnie swoim pięknem... czułam się jak w bajce i to dosłownie. Miasto wywołało na mnie ogromne wrażenie i najchętniej pojechałabym tam jeszcze raz... ale jak będzie dużo cieplej.





 W tle tego zdjęcia możecie już dostrzec kaw…
Najnowsze posty

2018

Cześć!
Znowu długo mnie tu nie było, jak zawsze z resztą.
Właściwie nic się nie zmieniło, wszystko jest jak było. Poza tym, że wkroczyliśmy w nowy rok. Czy mam jakieś plany? Sporo i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Pewnie jak każdy z nas macie jakieś postanowienia noworoczne. Ja także i mam nadzieje, że uda mi się zrealizować w tym roku wszystko co zaplanowałam, włącznie z wyjazdem do Korei, pod koniec tego roku lub na początku 2019.
Jakie macie w tym roku postanowienia? :)

A w streszczeniu, co działo się u mnie od września? Praca, spotkania ze znajomymi, święta z rodziną i oczywiście obowiązki, na które często nie starczało mi czasu. W tym roku chcę przede wszystkim być bardziej zorganizowana, bo to co się działo do tej pory to jedna wielka masakra. Tym samym na blogu jak i w moim prywatnym życiu.
Od tego roku planuję zacząć od nowa nagrywanie na youtube. Ostatnie filmiki usunęłam, mimo że na blogu ich nie będzie w postach, które kiedyś pisałam i wrzucałam tutaj.
Ogólnie …

Ciekawostki o Anglii- Wasze pytania

Hej, hej!
Wakacje w Polsce minęły bardzo szybko. Tak jak mówiłam, byłam na weselu oraz na chrzcinach mojej siostrzenicy, gdzie zostałam matką chrzestną.
Dzisiaj jednak przychodzę do was z odpowiedziami na wasze pytania co do życia w Anglii. Będę odpowiadać szczerze, tak jak ja to widzę. Nie koniecznie wszyscy tak uważają, jednak każdy ma swoje zdanie, którego nie zmieni się.



1.Standardowe pytanie, jak poradziłaś sobie z językiem? Na jakim poziomie był Twój język po przeprowadzce, a na jakim jest teraz?
Wyjeżdżając do Anglii byłam pewna, że mój angielski jest naprawdę dobry. Kiedy poszłam pierwszy dzień do nowej pracy, był to dla mnie ogromny szok, zwłaszcza że.... nic nie rozumiałam. Nie potrafiłam zrozumieć kompletnie nic i miałam ochotę płakać. Z biegiem czasu jednak oswoiłam się z nowym środowiskiem i zaczęłam coraz więcej umieć oraz przede wszystkim rozumieć co ludzie do mnie mówią. I chociaż czasami nadal mam problem bo nie znam naprawdę wielu słów z języka angielskiego, to coraz…

Poland

Cześć!
Aktualnie jestem jeszcze w Anglii. Jednak w najbliższą środę wybieram się na tydzień czasu do Polski. Nie mogę się wprost doczekać.
Swoją drogą w tym roku jestem częściej w Polsce niż w ubiegłym roku, kiedy byłam tylko raz na początku lutego i to dosłownie na kilka dni.
Mimo wszystko za każdym razem kiedy wracam do Milton Keynes-mojego aktualnego miejsca zamieszkania, z każdym kolejnym wyjazdem do Polski... moja tęsknota do rodzinnego miasta uderza z coraz mocniejsza siłą, przez co za każdym razem myślę o powrocie i mam ochotę pakować walizki w trybie natychmiastowym.

W najbliższy piątek spędzę jednak czas z całą moja rodziną, zwłaszcza że mój kuzyn żeni się:) A dodatkowo we wtorek zostanę matką chrzestną dla mojej siostrzenicy. Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę.


Przypominam również o zadawaniu pytań na które już niebawem odpowiem :) klik
A ja tymczasem zabieram się za pakowanie torby na wyjazd.  Już nie mogę się doczekać!^^

Pytania do Q&A

Cześć kochani!
Dzisiejszy post dodaje tylko po to, abyście mogli zadać mi pytania które was nurtują. Chodzi mi o to by nagrać filmik na Youtube i zacząć od tego nową serię.

Więc jeśli macie jakieś pytania dotyczące życia w Anglii i odnośnie mnie, śmiało możecie mi je tutaj zadać. A już niebawem pojawi się na Youtube filmik z odpowiedziami :)

Zdjęcie ze Snapa musi być;)

Odnalazłam szczęście

Hej kochani!
Ostatnie dni były dla mnie dosyć ciężkie. Zmieniłam pracę... a raczej poszłam do innej pracy na part time, dodatkowo dzisiaj byłam w agencji pracy, żeby zacząć dodatkową pracę, ale na full time. Czy jestem szczęśliwa? Tak. W końcu uwolniłam się od czegoś co przestało sprawiać mi przyjemność i cieszyć mnie. Kochałam swoją pracę w Tesco, na magazynie w Anglii, jednak praca powoli stawała się dla mnie coraz cięższa do wytrzymania. Codziennie rano modliłam się wprost o to, aby dostać smsa, że moja zmiana jest anulowana, a kiedy takowej nie dostawałam, zaczynałam płakać.  Ta praca zmęczyła mnie na tyle psychicznie iż byłam gotowa pakować swoje walizki i wracać do polski..Ale, ale. Nie osiągnęłam tutaj tego czego chciałam, spięłam pięści i ruszyłam w dalszą przygodę w Anglii. Zmieniłam pracę. I o dziwo uspokoiłam się, odpoczęłam w niej, mimo iż to dopiero drugi tydzień. W niedziele zaczynam kolejną pracę i będę pracować na półtora etatu. Czemu tak?
Nie mogę siedzieć w domu, ki…

Długie dni.

Cześć!
Od ostatniego postu minął ponad miesiąc, jednak ciężko było mi znaleźć chwilę, mimo iż było kilka dni wolnego w tym czasie. Niestety ale trochę musiałam popracować, a mając na myśli trochę, 12h dziennie, jak tylko można było.

Przez ten czas niewiele się zmieniło. No.. może prócz tego, ze za tydzień w poniedziałek lecę na tydzień do Polski. Ahh zdążyłam już zatęsknić za tak ciepłymi dniami w lato jak właśnie u nas. W Anglii niestety nie jest tak gorąco. Nie mówię tutaj, ze o... tak pada cały czas deszcz, w końcu to wyspa. Nie nie :) Po prostu nic nie może się równać z upałami w Polsce. Tutaj jednego dnia jest gorąco, a nazajutrz jest zimno i pada deszcz. Taki właśnie urok Anglii, ale niestety coś za coś.
Dni tutaj wydają się dużo dłuższe niż w Polsce i bardziej ponure. Być może dlatego, ze właśnie taka smętna pogoda tak na mnie działa.


Na dniach(czyt. jak wrócę z Polski, bo w między czasie szykuję dla was inne posty) pojawi się post o świetnych, naprawdę niesamowitych kolagenow…