Przejdź do głównej zawartości

Piątek.

Pierwszy tydzień po feriach, mogę uznać za udany.
Przed chwilą Weronika i Patryk poszli na autobus. Wypiliśmy dobrą kawę i zjedliśmy gofry, pogadaliśmy i czas w ciągu trzech godzin upłynął w mgnieniu oka. Ale na pewno jeszcze to powtórzymy! Nie ma innej opcji^^
W szkole siedem godzin również bardzo szybko minęło. Pięć godzin siedzieliśmy na sali i stroiliśmy wszystko na studniówkę. Właściwie to może nie dosłownie stroiliśmy, ale pomagaliśmy. Składaliśmy serwetki rozkładaliśmy sztućce, talerze, prasowaliśmy obrusy. Potem lekcje prawa, które również minęły bardzo szybko. Całe dwie godziny zrobiliśmy w ciągu jednej lekcji i przerwy, więc pani nas szybciej wypuściła i tak do tej pory siedziałam z Wercią, a później dołączył do nas Patryk.


Komentarze

  1. wspaniały blog, naprawdę !
    będę zaglądać częściej <3.
    zapraszam też do mnie :
    http://luuvmy.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.