Przejdź do głównej zawartości

Upinacz do koka.

Cześć!
Po szkole od razu udałam się na pocztę, gdzie wysłałam zaległą paczkę i list, a później do urzędu miasta pod dowodzik. Najważniejsze już mam, więc nie muszę się już o to martwić.
Później udałam się do cenowego raju i gdy już miałam wychodzić w moje uczy rzucił się upinacz do koka, który był na mojej liście do kupienia. Kolejną  rzecz mogę wykreślić i zabrać się za szukanie następnych.

Za cały zestaw dałam niecałe 4zł! 
Więc myślę, że opłacało się przejść.
Teraz zostaje mi nauka niemieckiego na jutro, którego i tak pewnie się nie nauczę z moją pamięcią :<

Komentarze