Nowa prostownica

Cześć!
Jakie macie plany na dzisiaj?
Ja  od dwóch godzin siedzę u babci i pomagam się zająć Patrycją, która przed chwilą mi usnęła.
W czwartek przyszła moja nowa prostownica. Był to jeden z moich must have, gdyż poprzednia strasznie paliła i wyrywała mi włosy. Wieczorem również robiłam mamie loczki ^^

Wyszły jak wyszły, chociaż.. nie są takie złe ;>

Wczoraj miałam dodać dla was jeszcze jedną notkę, dotyczącą sulechowa, ale niestety spałam tak twardo, że nikt nie mógł mnie obudzić i dopiero dzisiaj o godzinie 8 wstałam, nie mająć zamiaru wychodzić z łóżka.

Komentarze