Przejdź do głównej zawartości

Palemki

Hej, hej!
Przepraszam, że nie napisałam tutaj nic wczoraj i wcześniej, ale po prostu się nie wyrobiłam. Kilka minut przed ósmą, musiałam wyjść aby pomóc sprzedawać palemki. Wróciłam może z dwie godziny temu, jestem przemarznięta i leżę pod kołdrą z ciepłą herbatą. Mimo iż długo nie stałyśmy bo może po pół godziny przed każdą mszą, a byłyśmy na czterech to i tak razem z Ewką, nieźle zmarzłyśmy.
Teraz w tle leci moja ulubiona płyta, a ja telepię się nadal z zimna. Mam popuchnięte wszystkie palce i czuję, że będę chora, ehh.

Już na koniec, podczas ostatniej z mszy ^^

Na początku, gdy jeszcze były nasze robione palemki, składające się z bazi i bukszpanu, związanego czerwoną wstążką, haha ;)

Komentarze

  1. Masz aska? Udostępnij na facebook jak możesz :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.