Przejdź do głównej zawartości

Sen

Hej!
Nareszcie doczekaliśmy się ciepłego dnia, aż przyjemnie jest siedzieć na dworze i szkoda marnować czasu w domu... Ta szkoda. Ja dzisiaj pół dnia przespałam od trzeciej aż do teraz z powodu towarzyszącego bólu głowy, przez zmianę ciśnienia... i  co? Nadal mnie boli i ani się śni żeby przeszło nawet po tabletkach.
A propo tego co mi si śniło. Obudziłam się z płaczem, zwłaszcza że śnił mi się dziadek, który zmarł 24 listopada. Dokładnie, że wyprawiałam swoją 18-stkę u babci.... w piwnicy. Tak, to było ulubione miejsce do przesiadywania dziadka. Później się obraziłam i poszłam do domu, przyjechał po mnie wujek i poszłam do środka, gdzie od razu przywitał mnie dziadek, przytulił mnie, złożył życzenia i zaczął ze mną tańczyć, mówiąc abyśmy w końcu przestali za nim płakać, bo on jest z nami. A to przecież takie cholernie trudne, bo na każdym kroku idzie odczuć jego nieobecność i nic już nie jest takie same...


Dzisiejsze widoki z mojego okna ;)
Nie mogę się doczekać, kiedy wszystko się zazieleni... 


Komentarze

  1. oj ciepłe dni mi sprzyjają :)
    nieraz też mam takie sny ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. już coraz lepsze widoki za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.