Przejdź do głównej zawartości
Hej, hej!
Nie mogę się doczekać niedzieli i tego, że stoję na targach. Co chwila coś kombinuję, a i tak jestem w kropce.

Co do kolczyka. Na razie go nie pokażę, gdyż język jest spuchnięty, ale w najbliższych dniach, owszem :)


Szczerze mówiąc, gdybym miała robić kolczyk drugi raz już nie odważyłabym się. Tak jak skomentowała Gyaru, język jest spuchnięty i boli, ma się w buzi kartofla.
Jednak jak na razie nie żałuję swojej decyzji i jestem zadowolona, choć ciężko jest cokolwiek przełknąć

Komentarze

  1. Uuu.. współczuje spuchniętego języka.. pewnie zabawnie mówisz ^^ Nie nie.. nie nabijam się, wybacz. po prostu nie mogę się doczekać w końcu pokarzesz mi tego kolczyka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zdjęcie i ogulnie fajny blog Obserwujemy? zapraszam do mnie
    do obserwowania i komentowania dopiero zaczynam

    hania-blog-day.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam kolczyk w nosie..całe 3 dni, bo tak pioruńsko bolało, krew leciała, a kolczyk zaczął się zapadać w skórę. Panowie w gabinecie proponowali przyjście w innym terminie i powtórne przekłucie, ale już więcej tam nie przyszłam.... Przekłuwanie trwało dość długo, krew się lała, a ja miałam wrażenie rozrywania nosa. ale przynajmniej spróbowałam ;)

    p.s. zajebiste fotki masz na blogu w nagłówku! super wyglądasz :]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.