Grajek

Cześć!
Mówiłam wam jak nie cierpię mojego internetu, który ciągle ucieka? W sumie to teraz mało ważne.
Hmmm. wieczorem miałam pisać post, ale niestety nie udało mi się to z powodu problemów z internetem, który ciągle uciekał i nie dało się nic opublikować. Jedyne co zrobiłam to zamówienie na allegro do mojego aparatu. Kupiłam 4 filtry, soczewkę do zdjęć makro i pilota, wydając na to całe swoje kieszonkowe haha. Moja mama gdy to zobaczyła złapała się za głowę ;) Mam nadzieję, że zdąży mi przyjść do końca tego tygodnia, gdyż prawdopodobnie albo w ten poniedziałek albo za dwa tygodnie pojadę do babci do Zamościa na kilka dni. Mam nadzieję, że tam wypocznę bardziej niż tutaj ;)

Przechodząc do tematu posta. Będąc jeszcze w Międzyzdrojach, do których ciągle wracam wspomnieniami, co chwilę mijaliśmy jakiegoś grajka. Jednego nawet udało mi się uchwycić tak, aby on tego nie zauważył, haha ;D

Szczerze mówiąc na siłę próbuję przypomnieć sobie nazwę tego instrumentu i nic mi nie przychodzi do głowy. Wiem, że mój świętej pamięci dziadzio miał takie coś i nadal to leży w piwnicy.

Komentarze

  1. miałam tak kiedyś, ale na szczęście mój internet się ogarnął :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.