Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

Działa :)

Cześć!
Przepraszam was za tą przerwę. jednak mój laptop, niestety odmówił posłuszeństwa i zaczęły w nim wysiadać literki... Trochę przykre jednak, znalazłam na to mały sposób, dopóki nie dostanę nowego laptopa xD
Podłączyłam po prostu klawiaturę od komputera i myszkę, aby było mi wygodniej... nie chcecie wiedzieć jak to teraz wygląda, ale sam fakt, że mogę tutaj napisać jest satysfakcjonujący.

Na pocieszenie zostawiam wam moje trzy prace w pierwszym zetknięciu z modeliną.. Może jak nauczę się na niej lepić zainwestuję w lepszą, jak na razie nie wychodzi mi to tak jak oczekuję, ale i tak myślę, że jest dobrze ^^

To miały być ciasteczka z białą czekoladą xD


Zdjęcia z Zamościa, część 4

Hej!
Własnie wróciłam z rozkładania towaru, jestem pierwszy raz taka padnięta i bolą mnie tak nogi. Za chwilę udam się spać, ale jeszcze przez chwilę poczytam wasze blogi^^

No i dzisiaj już ostatnia część zdjęć z Zamościa. Nadal wspominam sytuację, która wydarzyła mi się na starówce i nadal chce mi się z niej śmiać. Czasami naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi i mam im ochotę walnąć jakimś ciężkim przedmiotem, ale powstrzymuję się... eh

Niemal w każdym mieście w Polsce można spotkać, stare zniszczone budynki. W Zamościu także one są ;)   Ruiny
 Most zakochanych... W sumie są tam aż dwa takie mostki ^^ Na jednym z nich właśnie robiłam to zdjęcie ;)
 Kłódki również tam są. Widać, że ludzie dopiero zaczęli je przyczepiać, zwłaszcza że jest ich tam naprawdę malutko. W niektórych miejscach wisi jedna, bądź dwie kłódki... albo wcale ich nie ma ^^

No i punkt kulminacyjny... Wata cukrowa na starówce Zamojskiej ^^ Powiem szczerze, że mogłabym ją jeść cały czas, haha ^^

Małe zakupy

Cześć^^
Właściwie dopiero co wstałam i zjadłam śniadanie w postaci kilku ciasteczek, popijając je kawą. Muszę zamówić kilka rzeczy na allegro i poodkurzać w domu, a wieczorem idę na rozkładanie towaru, choć z chęcią zostałabym w domu.

W poniedziałek wybyłam z rana na miasto, lecz zapomniałam kompletnie pokazać wam co kupiłam. Nie jest to nic specjalnego, jednak będzie mi potrzebne do scrapbookingu. Od jakiegoś czasu, zaczęłam kupować po trochę rzeczy, żeby potem nie wydać masę pieniędzy na raz, bo nie oszukujmy się, ale scrapbooking, jest dosyć drogim hobby jeśli chce się kupić wszystko na raz ;)

Naklejki dorwałam w biedronce po 2 złote za jedną plakietkę. Guziczki w chińskim 3 złote za ok.28 guziczków i pudełeczko za 4, które totalnie mnie zauroczyło i nie mogłam wyjść bez niego. Podchodziłam do kupna aż 3 razy, aż w końcu je wzięłam, bo stwierdziłam, że przyda mi się na trzymanie drobnych ozdóbek właśnie takich jak guziczki, aby nie walały się po całym pokoju ^^

Cup of tea

Hej, hej ;D
Siedzę właśnie przy biurku i popijam ciepłą herbatę, ustalając z dziewczynami kiedy robimy u mnie grilla, bo niestety niektórym coś wypadło i nie pasuje im w tym tygodniu.
Ostatnia herbatka kukurydziana w filiżance, którą zabrałam od babci. Cholernie podoba mi się jej wzór ^^

Zamość - Zdjęć część 3

Cześć!^^
Z racji tego, że mam jeszcze kilka zdjęć z Zamościa, postanowiłam je wykorzystać na jakieś dwa posty. Nie mam ich jakoś bardzo dużo, zwłaszcza że jeżdżę tam praktycznie co roku i praktycznie zawsze zdjęcia robię tym samym budynkom czy też innym przedmiotom, to i tak warto je tutaj wstawić, zwłaszcza że za każdym razem wychodzą mi inne ujęcia ^^






A dzisiejszy dzień pewnie spędzę do późnego popołudnia sama z muzyką Super Junior ^^

Od Karoli

Cześć, cześć ^^
To znowu ja, tym razem przybywam do was z rysunkiem od Karoliny, który dostałam również wczoraj, podczas gdy zaszłam do jej domu po moje kilka siatek zakupów, które razem zanosiłyśmy, żeby nie targać tego ze sklepu do sklepu ^^

Na jej rysunku jestem ja i... Ryeowook. Karola wzorowała się na jednym z moich zdjęć i jakimś zdjęciem z internetu Wooka. Chociaż jest troszeczkę niepodobny do niego, ja jestem jednak bardzo zadowolona z tego obrazka, zwłaszcza że chyba zawiśnie za chwilę na mojej pamiątkowej ścianie :)

Pocztówki

Hej ^^ Wczoraj będąc u babci dostałam kilka pocztówek od niej, które kupiła specjalnie dla mnie w Tychach podczas gdy pojechała do swojej siostry. Byłam naprawdę miło zaskoczona, bo nawet jej o to nie prosiłam, jednak wszyscy którzy jeżdżą teraz gdzieś na wakacje, zawsze kupują mi pocztówki, jako pamiątkę, bo wiedzą że to mnie ucieszy najbardziej. Poza tym muszę przyznać, że moja babcia wie o mnie więcej niż ktokolwiek inny i jest moją najlepszą przyjaciółką na świecie. Za nic w świecie bym jej nie oddała, to naprawdę cudowna kobieta <3
A ja tymczasem uciekam na dół, bo właśnie do nas przyszła na kawę^^

Do szkoły

Dobry wieczór, wszystkim którzy nie śpią :)
Nadal nie mogę uwierzyć, że już za tydzień idziemy do szkoły ;o
Pociesza mnie jednak myśl, iż częściej będę się widywać z moimi znajomymi za którymi cholernie mocno tęsknię.

Tak jak pisałam byłam dzisiaj na małych zakupach do szkoły. Wciąż zastanawiam się nad kupnem nowego plecaka, albo torby, chociaż ten plecak który mam od dwóch lat jest jeszcze w świetnym stanie. Chyba że go trochę przerobię i będzie trochę inny niż jest teraz, ale nad tym jeszcze ciągle myślę ^^

13 zeszytów, notesik i naklejki, którymi mam zamiar ozdabiać koperty od listów ^^
W Lidlu również natrafiłam na promocję zeszytów i za dwa 160 kartkowe zeszyty dałam jedyne 7 złotych. Nie brałam jednak więcej, bo stwierdziłam, że nie będzie aż tyle potrzebnych... szkoda tylko że zapomniałam o jednym zeszycie w linię do Polskiego, haha ^^ Ale to się załatwi jakoś na dniach ;)

Tymczasem zmykam naszykować kilka bigli do kolczyków dla mojej kuzynki i idę spać.
Dobranoc <3

Od Anety

Hej ^^
Jakąś godzinkę temu wróciłam do domu, wcześniej po zakupach zachodząc na chwilę do babci.

Wczoraj, gdy wróciłam do domu, czekała na mnie paczuszka od Anety! <jej blog>
Znalazłam w niej kilka kartek oraz parę drobiazgów, które naprawdę mnie ucieszyły :) Bardziej spodziewałam się tylko kartki, która tak bardzo mi się podobała i jakiegoś liściku, a dostałam naprawdę dużą paczuszkę, za którą bardzo, ale to bardzo dziękuję :)


W kartce z babeczką, były podziękowania za kolczyki. Kochana, naprawdę nie ma za co :) Mam tego multum i jest mi szkoda, żeby się zmarnowały, zwłaszcza że zawsze każdemu wkładam po kilka par kolczyków jak wysyłam jakiś list czy paczkę :) Jeśli będziesz chciała zorganizować jakieś rozdanie to z chęcią wspomogę cię swoimi kolczykami, haha ^^

Odwołany

Hej!
W sumie teraz, powinnam kończyć pakować się do Wrocławia, jednak jeden mały szczegół za bardzo przeważył i niestety wyjazd nam z Karoliną nie wypalił. Trochę szkoda, ale może uda nam się pojechać jakoś na ferie świąteczne, zimowe, albo długi weekend ;)

Wczoraj droga powrotna do domu niesamowicie nam się dłużyła, wyjechaliśmy o 11 rano, a dojechaliśmy koło północy i zastaliśmy w domu małą niespodziankę, którą okazało się jakieś 20-30 litrów wypompowanej wody z akwarium i zalany nią cały salon. Położyliśmy się spać dopiero po 2, bo wszystko trzeba było wycierać i suszyć, dlatego dzisiaj pewnie jestem niewyspana, bo wstałam sama o dziwo po godzinie 9:30, gdzie zawsze wstaję prawie po 12....

Tymczasem ja uciekam na zakupy i wracam później z nową notką ^^

Photo part 2

Dobry wieczór.
U mnie jest już zupełnie ciemno, od jakiejś godziny, przez co totalnie straciłam poczucie czasu. Nawet nie zdałam sobie sprawy, że jest dopiero przed 10.

Przed chwilą wróciłam z Hrubieszowa, taki mały spontaniczny wyjazd po Łukasza dziewczynę. Trochę posiedziałam w samochodzie, ale w końcu nie narzekam, bo 120 kilometrów przejechaliśmy dosyć szybko i pewnie dlatego, że dobrze nam się rozmawiało z dziewczynami. Jutro po południu wyjeżdżam już do domu, więc pewnie dopiero w nocy ukaże się kolejny post, bo rano postaram się coś napisać, o ile mi się uda^^

No i dzisiaj kolejna część zdjęć z Zamościa ;)








A teraz uciekam spać, bo głowa wprost mi pęka.... i nadal nie wiem dlaczego, a na noc nie chcę brać żadnych tabletek przeciwbólowych.

Zamość part 1

Cześć ^^
Przed paroma minutami wróciłam do domu z Zamościa. Posiedzieliśmy trochę w szpitalu i wróciliśmy do domu.

Wysiadłam sobie na parkingu i zaraz stwierdziłam, że warto zrobić zdjęcie temu budynkowi, wydawał mi się dosyć inny od wszystkich, ale takie są tylko moje przypuszczenia ;)


Będąc na starówce i robiąc zdjęcia ratuszowi, zaczepił mnie miastowy pijaczek, od którego niestety ale gorzałą waliło na kilka metrów. Zaczął się na mnie wydzierać, że nie życzy sobie, abym robiła zdjęcia ratuszowi, bo on sobie tego nie życzy, że to jest łamanie praw autorskich. Będąc w małym szoku, stwierdziłam że nie będę sobie pijaczyskami zawracać głowy i najzwyczajniej w świecie odeszłam kilka metrów dalej i znowu robiłam zdjęcia.






Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że przecież robiąc zdjęcia starówce, mogłam użyć filtrów połówkowych... No ale to nic, przydadzą się pewnie w jeszcze nie jednej sytuacji ^^

Krótkie, a jednak długie dni.

Hej!
Pisze teraz post na szybko, bo za chwilę wracam do Zamościa do szpitala, gdzie leży moja babcia. Ostatnie dwie noce nie spałam zbyt dobrze, zwłaszcza że stan mojej babci, był powiem, że niezbyt dobry i jakoś chciałam sama z własnej inicjatywy z nią posiedzieć. Miała mieć wczoraj zabieg, ale przesunął się na dzisiaj, na szczęście wszystko się po nim polepszyło, dzięki czemu odetchnęłam z ulgą. Praktycznie całymi dniami siedziałam u niej, dzisiaj gdy miała zabieg przez 3 godziny chodziłam po starówce i zrobiłam kilka zdjęć. Dni cholernie mi się dłużą,  najgorsze jest to, że tutaj za chwilę góra pół godziny będzie już ciemno. Pewnie wrócę dosyć późno, dlatego dzisiaj już nic nie napiszę, jednak na jutro mam dla was kilka ujęć Zamościa, oraz powiem wam co zabawnego mi się dzisiaj przytrafiło na mieście ;)
Do zobaczenia :*

Na farmie

Z racji tego, że miałam jechać z rana do Zamościa, ale jeszcze spałam, pochodziłam trochę po farmie robiąc zdjęcia. Nadal czaję się na wujkowe gołębie, ale jak na razie to chyba z tego nici. Prawdopodobnie poproszę za chwilę, aby wpuścili mi konie na wybieg to porobię im trochę zdjęć ^^




Zamek z Lublinie

Hej ^^
Wstałam dzisiaj po godzinie 12 z racji tego, że mój tata w nocy chrapał tak głośno, że nie mogłam zasnąć pół nocy i tylko kręciłam się z boku na bok, marudząc pod nosem, że zaraz wstanę i założę mu poduszkę na głowę...

W Niedzielę, przejeżdżając przez Lublin i stojąc akurat na czerwonym świetle udało mi się uchwycić tamtejszy Zamek, który kiedyś już miałam okazję zwiedzić, jednak nie mam z tamtego miejsca zdjęć.


Jest naprawdę piękny i kto ma okazję, zapraszam do zwiedzenia go ^^  Może uda mi się namówić rodziców, abyśmy tam znowu zaglądnęli^^

Tygrysek

Cześć!
Chodząc  po całym gospodarstwie udało mi się spotkać już wczoraj w nocy pod drzwiami kotka, który był nadzwyczaj uroczy, niczym z reklamy Whiskas, Haha ^^
Wczoraj byłam już tak zmęczona podróżą, że nic mnie nie powstrzymało przed pójściem wcześniej spać… Jednak problem z zaśnięciem w innym miejscu niż swój pokój, znowu stał się problemem i kręciłam się z boku na bok. Koło godziny 3 udało mi się zasnąć, a o 10 rano wstałam zupełnie wypoczęta i naładowana pozytywną energią.
No i czas na Tygryska, któremu zrobiłam kilka zdjęć, gdy tylko wstałam i dorwałam swoją lustrzankę, czyszcząc ją z kurzu którego tutaj jest multum ;)


A to jest moje ulubione ujęcie ^^

Zwyczajnie

Hej, hej ^^

Jak minął wam dzisiejszy i wczorajszy dzień? 
Ja około godziny 21:30 byłam już w Zamościu, byłam od razu u babci w szpitalu i zabraliśmy się do domu, dokładniej do Bliżowa, na wieś. Do Zamościa mam niecałe 20 km i jutro na pewno spędzę tam parę godzin. Dzisiaj jednak zostałam na wsi, gdyż nie można było wejść do szpitala w więcej niż 3 osoby odwiedzając jedną. Trochę nie na rękę. Wracając do tematu podróży. Dotarliśmy w sumie w 11 godzin, licząc do tego 4 postoje w jakiś kawiarniach, by napić się coś ciepłego i zjeść obiad. Wyjechaliśmy o 10:20, więc czas był naprawdę dobry, zwłaszcza że udało nam się uniknąć korków ^^
Moje ulubione zdjęcie ^^
Zdjęcie pola zrobionego w drodze ^^

Beautiful

Cześć, cześć^^
Post jest zaplanowany, bo wiedząc sama z siebie ile zajmuje droga do Zamościa, wiem że pewnie nic by tutaj się nie ukazało, bo to jednak ponad 10 godzin jazdy, pomijając korki, które w niedziele są najczęściej spotykane, ehh.

Chciałam wam pokazać świetną piosenkę, wykonaną solo przez wokalistę SuJu. Tak, tak znowu o nich, haha ^^
Zapraszam do posłuchania, zwłaszcza że tłumaczenie jej, jest idealne ^^

Zrobiony

Nareszcie zebrałam się w sobie i zrobiłam sama szablon na blogu. Choć nie jest do końca tak jakbym chciała, podoba mi się. Najważniejsze, że w końcu pozbyłam się tych przeklętych ramek przy zdjęciach i ogarnęłam choć trochę css.


Ah! Prawie zapomniałam. Pozdrowienia dla Piotry, który dzielnie znosił moje jęczenie że mi nic nie wychodzi i jest nie tak jak powinno. Dzielnie to zniosłeś, podziwiam cię, haha ^^
No i dobranoc, bo rano czeka mnie dłuuuuga podróż ;)

Spakowana

Hej, hej^^
Przed paroma minutami skończyłam pakować swoją walizkę. Zostało mi tylko dopakowanie butów, zabranie laptopa i ładowarek. Kosmetyczka też już prawie gotowa, więc myślę że wszystko zostało wzięte.

Wyjeżdżamy jutro koło 8-9 zapewne, więc postaram się coś napisać już teraz, a najwyżej w samochodzie złapać gdzieś wi-fi i coś dopisać, o ile mi się to uda.