Krótkie, a jednak długie dni.

Hej!
Pisze teraz post na szybko, bo za chwilę wracam do Zamościa do szpitala, gdzie leży moja babcia. Ostatnie dwie noce nie spałam zbyt dobrze, zwłaszcza że stan mojej babci, był powiem, że niezbyt dobry i jakoś chciałam sama z własnej inicjatywy z nią posiedzieć. Miała mieć wczoraj zabieg, ale przesunął się na dzisiaj, na szczęście wszystko się po nim polepszyło, dzięki czemu odetchnęłam z ulgą. Praktycznie całymi dniami siedziałam u niej, dzisiaj gdy miała zabieg przez 3 godziny chodziłam po starówce i zrobiłam kilka zdjęć. Dni cholernie mi się dłużą,  najgorsze jest to, że tutaj za chwilę góra pół godziny będzie już ciemno. Pewnie wrócę dosyć późno, dlatego dzisiaj już nic nie napiszę, jednak na jutro mam dla was kilka ujęć Zamościa, oraz powiem wam co zabawnego mi się dzisiaj przytrafiło na mieście ;)
Do zobaczenia :*

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.