Recenzje

Cześć!

Jakiś czas temu napisałam kilka recenzji z tych co powinnam i zapomniałam o reszcie. Dzisiaj ukażą się kolejne dwie recenzje: chusteczki samoopalającej z Ziaji oraz kolejnego Szamponu do włosów z Marion.
Produkty miałam okazję przetestować dzięki: JMSpa&Wellness

Zacznę od chusteczki samoopalającej:


Cena to: do 5zł (niestety nie mogłam jej znaleźć na stronie sklepu, a podejrzewam że do drogich ona nie należy)
Moja opinia:
Chusteczka po otworzeniu jest bardzo duża (ponad wielkość dłoni) i mocno nasączona płynem, dzięki czemu jest bardzo wydajna. Mi starczyła na twarz, szyję, dekolt i ramiona. Użycie jej jest bardzo wygodne i dosyć szybkie. Użyłam jej rano w dniu, gdy miałam iść do cioci na imieniny. Niestety nie jestem zwolenniczką opalania się, a przebywanie na słońcu więcej niż 10 minut, jest dla mnie męczące. I przyznam szczerze, że wieczorem zauważyłam, że moja skóra była troszkę ciemniejsza i nie miałam żadnych przebarwień oraz miejscami smug, jak to czasami bywa w samoopalaczach. Sztuczna opalenizna trzymała mi się jakoś 3-4 dni, bo nie dostrzegłam, aby moja skóra ciągle była tego samego odcienia.
Ocena 10/10

Oraz saszetka szamponu z firmy Marion.

Cena: 1,90
Dostaniecie: klik
Od producenta:
Szampon odżywia, nawilża włosy i nadaje im diamentowy blask.
Aktywne składniki:
Ceramidy - wzmacniają odporność włosów na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, nadają elastyczność i przywracają włosom połysk.
Prowitamina B5 - przyspiesza wzrost i regenerację włosów oraz zapewnia prawidłowy poziom ich nawilżenia.

Ode mnie:
Ma delikatny zapach, dobrze się pieni. Włosy po umyciu bardzo mi się błyszczały. Zauważyłam, że szampon nie nawilża i włosy są takie "suche" jak przed myciem. Po umyciu także były strasznie napuszone, co mi się nie podobało. Również na drugi dzień były bardzo przetłuszczone, więc szczerze mówiąc ja go nie polecam.
Saszetka ma pojemność 10 ml.

Ocena: Niestety 4/10
Zapunktował tym, że ma ładny zapach i dobrze się pieni. Oraz włosy błyszczały się.


http://facebook.pl/spakosmetyki

Do zrecenzowania mam jeszcze mleczko po opalaniu, jednak na razie nie jestem w stanie napisać o nim czego kolwiek, zwłaszcza że niestety ale ja się nie opalam. Ale... zrecenzuje go moja siostra, która pod koniec miesiąca jedzie do Tunezji... no chyba że jeszcze uda mi się poopalać na wczasach w Zamościu ^^

Komentarze

  1. ja miałam w planach zakup tej chusteczki :)
    klaudmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie uzywalam samoopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie bardzo moge uzywac produktow z ziaja..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam wolę wygrzewać się na słoneczku. :)
    Jeśli masz ochotę odwiedź moje konto na YOUTUBE, a tam znajdziesz kilka piosenek wymienionych w mojej ankiecie na blogu. Zadecyduj, która jest najlepsza.

    i dziękuję za miłe słowa w ostatnim komentarzu.

    OdpowiedzUsuń
  6. ten Sopot jest ok, a chusteczkę mam i muszę w końcu wykorzystać ;)

    Kochana, baaardzo Ci dziękuję za całe multum kolczyków!!! jesteś genialna... na blogu się pochwaliłam :) ja dopiero jutro wyślę paczuszkę, leżała przygotowana, ale ciągle mi coś wypadało. Buziaki i wielkie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta Ziaja jest bardzo fajna :) Szkoda, że to takie malutkie próbki, bo chciałoby się więcej ;)

    Obserwuję i zapraszam do siebie: www.magia-testowania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chusteczki jeszcze nie miałam, za to mam balsam do ciała (też z tej serii - tzn Ziaja Sopot). Bardzo go sobie chwalę, daje świetny efekt i nie ma po nim "zacieków".

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.