Zwolniona

Hej^^
Do szkoły dzisiaj poszłam dopiero na godzinę 9, jednak nie byłam na żadnej z lekcji, gdyż byłam oddać krew.
Stres dopiero pojawił się u mnie, gdy wypełniłam ankietę i weszłam do środka, a później musiałam przejść przez trzy etapy. W pierwszym musiałam pokazać ankietę, dowód i ewentualne ważenie, jeśli ktoś wyglądał że jest za chudy. W drugim mały wywiad na temat zdrowia, mierzenie ciśnienia. A w trzecim sprawdzenie żył, co u mnie było małym problemem, gdyż pani nie wiedziała w którą żyłę ma się wkuć, aby sprawdzić jaką grupę krwi mam, a na końcu oddanie 450 ml krwi. Przeraziła mnie wielkość igły, ale jak się okazało, wcale nie było tak źle i prawie w ogóle nie bolało, niczym ugryzienie przez komara. Woreczek z krwią dość szybko się wypełnił, ale musiałam jeszcze chwilę posiedzieć na tym samym miejscu aby nie zasłabnąć. Gdy wychodziłam dostałam 8 czekolad, soczek i wafelka, co prawie wszystko rozdałam rodzicom, siostrze i babci ^^
Jednak świadomość tego, że mogę uratować komuś życie napełnia mnie pozytywną energią i od dzisiaj będę starać się regularnie oddawać krew, bo nigdy nie wiadomo czy komuś z rodziny nie będzie ona potrzebna ;)


Komentarze

  1. Świetny post. Bardzo mądrze i fajnie piszesz. Podoba mi się!:) Piękny gest z twojej strony !:P

    mrowkowkaa.blogspot.com
    obserwujemy? jak obserwujesz napisz u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tyle słodkości to zjadłabym chyba od razu hahah :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo piękny gest :)
    Do tego masz świetnego bloga!
    Obserwuję i pozdrawiam!
    http://whendreamsturnouttobetrue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nigdy nie oddawalam krwi, za bardzo sie boje ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oddawanie krwi jest ważne, bo ciągle jej brakuje. Ja także oddawałam krew pełną, ale od pewnego czasu oddaje płytki krwi. Nie musisz się bać rozmiaru igły i bólu, bo nawet jak troszkę boli to jest to ból przyjemny, bo wiesz że robisz coś dobrego. Tak trzymaj Eliza, trzymam za Ciebie kciuki byś jak najwięcej oddawała krwi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krew- dla wielu to mało znacząca rzecz, ale innym ta mało znacząca rzecz może uratować życie. Ja także oddawałam krew, ale teraz oddaje płytki krwi. Cieszę się, że zaczęłaś oddawać krew. Nie ma co się bać igieł, przechodzenia etapów przed oddaniem. Trzymam za Ciebie kciuki byś się nie poddała w tym. I witaj w klubie honorowych dawców krwi :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.