Ciężki poranek

Hej!
Dzisiaj ledwo co zwlokłam się z łóżka. Wczorajsze pięć minut bez kurtki zaowocowało katarem i zawalonym gardłem. Pierwsze co zrobiłam zaraz po przebudzeniu, to wzięcie witaminy c i wypicie gripexu. Teraz na szczęście czuję się już trochę lepiej i katar mi przeszedł, jednak nadal siedzę pod kocem i piję ciepłą herbatę z cytryną. Wchodzę tu tylko na chwilę w między czasie, gdy tata poszedł na dwór pogadać z kolegą, hihi ^^

A tymczasem wracam do oglądania koncertu i wygrzewania się w kocyku^^
Do zobaczenia <3

Komentarze

  1. A ja nadal twierdzę, że to wyzysk. Żądam notki z prośbą o wybaczenie :<

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.