Przejdź do głównej zawartości

Czekolada z... One Direction

Jednym z moich prezentów na święta o którym również zapomniałam była czekolada od Moni z Londynu. Na początku nie wiedziałam o co chodzi, gdy przysłała ona ją Angeli, a miałam po nią iść, ale gdy ją zobaczyłam od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy.

Twardo trzymałam się, żeby jej nie zjeść, ale w końcu gdy rano pierwszego stycznia nie miałam siły chodzić po schodach przez zakwasy, pochłonęłam ją w kilka minut. Smakiem... przypominała mleczną milkę ^^

Komentarze