Przejdź do głównej zawartości

Kradung

Hej^^
Rozmawiając dzisiaj z moja znajomą z Tajlandii dostałam słowo po tajsku, które kazała mi wpisać w Google "ภูกระดึง" wyglądało właśnie tak. Z racji tego, że byłam ciekawa co to takiego, od razu wpisałam to i w google i w translatorze. Widok mnie nieco powalił, bo widoki są tam naprawdę niesamowite!
Poszperałam trochę w internecie i znalazłam informację dotyczącą Kradung'u


Kradung
Położony w Phu Kradueng obszarach górskich, jest jednym z najbardziej znanych parków narodowych w Tajlandii, z wysokim punkcie 1316 m n.p.m. Każdego roku dziesiątki tysięcy ludzi przychodzi, aby wspiąć się na ten słynny szczyt. Otrzymał tytuł strzeżonego lasu w 1943 roku, i został ogłoszony parkiem narodowym 7 października 1959 r., drugi park narodowy w Tajlandii po parku narodowym Khao Yai .

Park jest zamknięty dla zwiedzających w czasie pory deszczowej (1 czerwca - 30 września)

Mam nadzieję, że udało mi się to w miarę dobrze przetłumaczyć.
I kilka zdjęć, właśnie z tego niesamowitego miejsca ;o








Więcej zdjęć możecie zobaczyć tutaj
Tekst tłumaczyłam z: klik

Komentarze

  1. Ale super *_*

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/
    http://shinestarminex.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co..? Pamiętasz te moja propozycję o zjeździe blogerek z Lubuskiego? Myślę, że ferie to dobry czas. Jest śliczna pogoda ( nie wiem jak w przyszłym tygodniu), jest przede wszystkim wolne. Może zorganizujemy taki zjazd w następnym tygodniu? Bo do końca tego raczej nie mogę;/ Remont mam i będziemy sprzątać po nim. Ale mama powiedziała, że w następnym tygodniu mam zielone światło na wszystkie wyjścia ;-) A co z Tobą? Miałabyś czas i ochotę, by zorganizować ze mną coś takiego? Oczywiście w Sulechowie ;-) Czekam na odpowiedź ;-) Jak się zdecydujesz, to ja z miejsca pisze w poście informacje o zjeździe i zbieramy wszystkie blogerki z Lubuskiego ;-)
    A trochę ich jest ;-) Choć wiem, że przyjechać będą mogły tylko te z najbliższej okolicy.. bo nie wiem, czy te np z pod Gorzowa (jeśli tam są jakieś blogerki) będą chciały taki kawał jechać na parę godzin..
    Ale jeszcze się zobaczy ;-)
    To jak? Wchodzisz w to? W grę wchodzi termin na następny tydzień. Dzień? Obojętnie który :D Godzina? Pewnie przed południem ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.