Przejdź do głównej zawartości

Z empiku

Zaraz po przyjeździe do Zielonej Góry i spotkaniu się z Miśką udałyśmy się do empiku, którego wprost nie mogłam się doczekać. Chciałam kupić w końcu płytę One Direction na którą chorowałam już od jej wydania i w końcu mi się to udało. Podobnie było z książką. Kiedyś czytałam o niej na blogu onelittlesmile (chyba) i bardzo utkwiła mi w pamięci. Obiecałam sobie, że kupię obydwie części, ale wzięłam na spróbowanie tylko jedną. Trochę żałuję, bo szybko się ją czyta i można dużo się z niej dowiedzieć, ale nie ubolewam nad tym faktem, bo drugą część w środę/czwartek kupi mi siostra wraz ze swoim chłopakiem, bo obiecali mi to, a ja trzymam ich za słowo, haha ^^


Moja mama sama zdziwiła się faktem, że czytam książkę. Cóż. mogę śmiało rzec, że czytam rzadko książki, a jak już jakaś mnie zainteresuje to potrafię przeczytać na raz całą sagę. Tak już mam.
Łącznie w empiku zostawiłam dzisiaj 78 zł. Nie wiem czy trafiłam na obniżkę czy dostałam zniżkę, ale za płytę zapłaciłam dwa złote taniej niż jest normalnie, haha ^^

Komentarze

  1. z książkami mam podobnie, kiedyś ciągle czytałam, codziennie, teraz prawie w ogóle :)
    2 zł niby nic ale zawsze coś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odwiedziny i komentarz u mnie:)

    Ja kocham empik:) Zwłaszcza na promocjach:)

    Spokojnej nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja co i rusz jak jestem w empiku to szukam płyty Bruno Marsa i jakoś mi nie wychodzi to szukanie hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wręcz przeciwnie: kocham czytać książki!
    Chyba sama skuszę się na tą płytę! :)

    my-story-my-history.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.