Przejdź do głównej zawartości

Letters

Zaraz po powrocie od wujka z Kunowic, w skrzynce pocztowej znalazłam dwie przesyłki do mnie. Właściwie to zauważyłam, że jeśli chodzi o pocztę u mnie w domu... to zazwyczaj jest ona tylko do mnie, haha :D
Co mnie zdziwiło. Jeden list był z Korei od Kinsey, a drugi od Nany z Japonii! To od razu bardzo poprawiło mi humor, a co najzabawniejsze. List który wysyłałam do Nany dwa razy do mnie wrócił, dotarł dopiero za 3 razem. Mimo to wiem co było tego przyczyną i co mnie bardzo rozbawiło, zwłaszcza że pisałam adres dokładnie na odwrót i co dziwne, poprzestawiałam litery w nazwach miejscowości, ulicy itp. haha ^^


Już same znaczki z Japonii są mega urocze i śliczne!

Przypinka od razu wylądowała w moim małym azjatyckim kąciku ^^

i znowu urocza mini papeteria z Japonii od Nany. Uwielbiam ją <3

Komentarze

  1. Świetne przesyłki :) To są jakieś Twoje koleżanki? Jak się poznałyście, bo aż jestem ciekawa ;)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.