Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

nad morzem

Hej!
Od godziny 11 jestem juz nad morzem. Praktycznie od razu wyszlysmy na miasto, zeby zapoznac sie z miastem i gdzie mamy nasze praktyki. Zjedlismy cieply ibiad i ruszylysmy w droge powrotna do pensjonatu w ktorym sie znajdujemy. Zlapalysmy sie na najwiekszy deszcz.


Spakowana

Hej!
Przepraszam za brak notek od środy, jednak praca jak i pakowanie się na miesiąc nad morze całkowicie mnie pochłonęło. Muszę dopakować jeszcze kilka drobnych rzeczy takich jak szczoteczka do zębów, szczotka do włosów, kubek i sztućce itd... Jestem już całkowicie gotowa i zadowolona, że nie zrobiłam tego wszystkiego na ostatnią chwilę. Zwłaszcza że wtedy na 100% czegoś bym zapomniała a tak to chociaż mam już wszystko.

Na chwilę obecną mój bagaż wygląda tak. Prawdopodobnie jeszcze dojdzie do tego jedna reklamówka, ale tym już się nie martwię, bo być może uda mi się to coś co potrzebuję, dopchać do największej torby.


Myślicie że wzięłam za dużo ciuchów na miesiąc? oczywiście odliczcie od tego miejsce na ubrania do pracy. tego samego mi wyszła prawie cała walizka, ta mniejsza, haha ^^

Niespodziewana paczuszka

Siedząc w domu i słuchając głośno muzyki przy sprzątaniu odwiedziła mnie listonoszka, przynosząc mi niespodziewaną paczuszkę. Owszem spodziewałam się jej, ale nie w tym tygodniu, a dopiero może w następnym, jednak przyszła o wiele szybciej niż normalnie. Moja znajoma z Tajlandii wysłała mi kilka ślicznych rzeczy do ozdabiania mojego Smash Booka... a dokładniej nie do niego tylko do ozdabiania kartek, ponieważ zazwyczaj wysyłałam jej papeterię którą sama zrobiłam, zwłaszcza że obydwie uwielbiamy hand made! :)

A oto to co znalazłam w paczuszce, którą od razu rozszarpałam z ciekawości, haha ^^

Pocztówki były pierwszą rzeczą, którą udało mi się wyjąć ^^
Całość wyglądała właśnie tak :)


Imienne naklejki <3

I ostatnie moje drobne zakupy dokonane w pasmanterii :)
A wy wymieniacie się takimi paczuszkami? Co wy zazwyczaj dostajecie? :)

Smash book

Hej!
właściwie przez cały dzień siedzę w domu i nigdzie już nie wychodzę, poza tym że byłam kilka minut na mieście i wróciłam do domu. Zanim opublikuję następny post(który jest bardzo powiązany z tym), chciałam wam pokazać pewną rzecz, którą kiedyś zobaczyłam u mojej znajomej z Tajlandii i bardzo zapragnęłam mieć również taką "książkę".

Czym jest smash book?
Smash Book przede wszystkim jest pamiętnikiem.
polega na tym, że zapisuje się rzeczywistość, codzienność, większe i małe wydarzenia - ale niektóre scrapowe “gatunki” szczególnie skupione są na tej codzienności i bieżącym dokumentowaniu - tak jak bardzo ostatnio popularne smash booki. Są to dosłownie pamiętniki, z tym, że oprócz pisania oczywiście wchodzą tu w grę wszystkie plastyczne efekty: zdjęcia, dodatki, farby, pisaki, taśmy i inne.
wyjaśnienie pojęcia smash book pochodzi klik



Cena takiego smasha booka waha się od 100zł wzwyż wraz z wysyłką. można go kupić na ebayu. Ja swojego smash booka zrobiłam ze zwykłego zeszyt…

from paris

Hej!
Kiedy tylko wstałam od razu poszłam do sklepu żeby zrobić zakipy oraz do banku zrobić wpłatę co jest moją pracą kiedy mam dzień wolny.

Chciałam wam również dzisiaj pokazać śliczny bryloczek który dostałam od mojej przyjaciółki wczoraj wieczorem. powiem szczerze że jestem nim totalnie zauroczona i od razu dowiesiłam go do swojej torebki.


Books

Hej!
Już od godziny siódmej jestem na nogach. Jednak wcześniej nie miałam czasu by tutaj wejść. Wczoraj zaraz po przyjściu z pracy kiedy tylko odpaliłam laptopa od razu prawie zasnęłam przed nim, haha. Jedyne co zdążyłam zrobić to napisanie kilku wiadomości do moich znajomych.

Nawiązując do tematu posta, chciałam wam pokazać książki które zamówiłam jakiś czas temu na allegro i dopiero teraz do mnie przyszły. Są to książki Anny Sawińskiej, która od ponad 10 lat zamieszkuje w Korei.



Za czytanie ich zabiorę sie nad morzem, kiedy będę miała chwilę wolnego czasu :) Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca uda mi się je przeczytać. I przepraszam, że teraz dopisuję do posta kilka zdań, ale nie zauważyłam, że usunęła mi się część wpisu kiedy dodałam zdjęcie... no i zdarzyło się kilka literówek takich jak "kupiłem" zamiast "kupiłam" bo wszystko co jest napisane było dyktowane przez telefon, który sam wszystko notował i co ułatwiło mi pracę na telefonie w poście, haha ^^ myślę że …

Swag

Hej!
Od kilku dni.. a praktycznie prawie miesiąca wstaję o godzinie 4 rano, dzisiejszy dzień też zaczął się o tej godzinie, jednak do udanych go niestety nie mogę zaliczyć, zwłaszcza że informacją od wujka mój cały dzień okazał się jedną wielką porażką i wolałabym go już zakończyć. Nie będę tutaj o tym pisać, ale mam nadzieję, że wszystko będzie okej i ułoży się...
Poza tym dzisiaj ktoś ukradł kota mojej babci. Tak, tego co przyniosłam. Jakiś mężczyzna po prostu zapakował go do samochodu i odjechał z nim... to takie niesprawiedliwe.

Chociaż odrobinę czasu poświęciłam dzisiaj dla siebie, zwłaszcza że w domu strasznie mi się nudziło, a już wszystko miałam zrobione... postanowiłam sobie zrobić zdjęcie na nowe profilowe na facebooka, haha ^^ Nawet nie wiecie ile miałam z tym zabawy, zwłaszcza że w każdym zdjęciu coś mi się nie podobało i od razu je usuwałam, zamiast po prostu zgrać je na komputer i lekko obrobić.
W tym jedynie zmniejszyłam rozmiar zdjęcia i dodałam obramowanie... no i za…

Recenzje

I nadszedł w końcu czas na napisanie dwóch recenzji.. a tak właściwie to trzech. Mimo iż pomadki mam od 9-10 dni, to i tak udało mi się zauważyć dosyć sporo plusów... ale i minusów także.

Używam poprzedniego zdjęcia, ponieważ mój telefon nie radzi sobie ze zdjęciami w złym świetle, a lustrzanka no cóż.... leży rozładowana od kilku dni i ani mi się śni by ją podłączyć... nawet nie wiem czemu, haha ;)
1. Masełko do ust- Zmysłowa wiśnia- Bielenda
-Masełko utrzymuje się na ustach ponad godzinkę (tak, nie zjadałam go...bynajmniej próbowałam xD)
-na ustach delikatnie się błyszczy
-co do konsystencji... niestety nie przypomina ona masełka(coś jakby na hmm... konsystencję roztopionego masła...)
-dobrze rozprowadza się na ustach
-nie klei się, a to jest bardzo duży plus!
-Bardzo ładny zapach
-Łagodzi podrażnienia, zwłaszcza kiedy miałam spierzchnięte usta i strasznie mnie piekły, to właśnie go stosowałam na usta
-Smak...spróbowałam, hmmm szczerze mówiąc jakoś nie wyczuwam w tym masełku żadnej …

relax

Hej!
aktualnie od godziny jestem w domu jednak pracę skończyłam wcześnie blisko trzynastej, gdzie kupiłam rzeczy potrzebne mi jeszcze na praktyki chociaż to nie jest jeszcze wszystko.

a teraz siedzę przed telewizorem i oglądam kolejny koncert popijając kawę w mojej ulubionej filiżance.


jeszcze przez chwilę odpoczywam po pracy i jak wejdę tylko na komputer od razu zabiorę się za czytanie waszych blogów ponieważ mam duże zaległości na nich :)

zaproszenie

Jakiś czas temu w mojej skrzynce pocztowej znalazły się trzy tajemnicze koperty. Jedna z nich była zaadresowana do mnie. Na początku mnie to zdziwiło, ponieważ prawie nikt nie ma mojego adresu (w Polsce) prócz moich penpalsów, jednak kiedy rozerwałam kopertę ukazało się zaproszenie na ślub. Od razu się uśmiechnęłam, jednak nadal nie wiem czy będę jechać na wesele czy też nie, zwłaszcza że ma się ono odbyć w październiku, a ja przecież będę w klasie maturalnej. O dziwo nadchodząca wielkimi krokami matura jakoś mnie nie przeraża (bynajmniej jeszcze)

Ale wracając do tematu. Na ślub zaprosiła mnie moja ukochana kuzynka z Zamościa. Chociaż ciągle jestem w tak zwanej rozsypce, coraz bardziej jestem za tym żeby pojechać. W końcu będę miała okazję ją zobaczyć... jak i jej malutką córeczkę, której jeszcze okazji nie było zobaczyć.


znad morza i... Wrocławia

Hej!
Właściwie dzisiaj poza pójściem na chwilę do pracy nic nie robiłam. Cały dzień spędziłam na dole, siedząc z mamą i popijając kawę.

Wczoraj z samego rana dostałam drobne upominki od mojej cioci znad morza. Bardzo się z nich ucieszyłam, zwłaszcza że uwielbiam zbierać pocztówki jak i magnesy.






Oraz kilka rzeczy które kupiłam we Wrocławiu na pamiątkę. Bilet właściwie zostawiłam sobie jako zakładkę do książki, zwłaszcza że jest naprawdę uroczy :)

Najwdzięczniesze

Jakiś miesiąc temu wspominałam wam o kotku, którego zaniosłam babci, prawie że z ulicy. Stwierdziłam, że warto jest coś o nim napisać, zwłaszcza że mam kilka planów co do takowych zwierząt i mam nadzieję, że w październiku, bo tak chcę to wszystko zorganizować, wszystko mi wypali. Muszę tylko mój plan wdrożyć w życie, a o nim dowiecie się w następnych tygodniach ;)

Nawiązując do tematu, chciałam zauważyć, że zwierzęta przygarnięte z ulicy czy też ze schroniska są bardziej wdzięczne niż zwierzęta odkupione od "innych" ludzi. Nie chodzi mi tu o to, że tamte nie są wdzięczne, ale te które przygarniemy "z ulicy" odpłacają nam się większą miłością i szacunkiem. Prawdę powiedziawszy zaobserwowałam to w dwóch przypadkach- kota mojej babci i psa, cioci. Obydwa zwierzaki są bardzo wdzięczne i o dziwo... bardzo grzeczne.




mozolne odpisywanie

Hej!
Nareszcie udało mi się tutaj choć na chwilę zajrzeć. Od samego rana pomagałam trochę mamie w domu jak i w pracach w ogródku, mimo iż jest niedziela. Niestety jak dla mnie jest to dzień jak każdy inny, ponieważ tylko go mam tak naprawdę wolnego, a z mamą postanowiłyśmy coś porobić w ogródku, który zdążyły już pozarastać chwasty, mimo iż co jakiś czas jest coś w nim robione.

A nawiązując do tematu. Ostatnio dostałam bardzo dużo listów od moich penpalsów. Niestety przez brak czasu i przez pracę trochę ich się nagromadziło, a mi wiecznie nie chciało się odpisywać na nie, nawet jeśli miałam trochę wolnego czasu. A że wszystko mam już zrobione, a nie chcę spędzić całego dnia na komputerze, postanowiłam na nie odpisać i z samego rana pójść na pocztę i je wysłać ^^

Papeteria której dzisiaj używam została wynaleziona w piwnicy wśród pocztówek, które były szczelnie zapakowane w małym kartoniku. Prócz tego.... każda papeteria jest zrobiona ręcznie... właściwie to kwiaty są namalowane, a ja…

brak czasu

Hej!
Pewnie wiekszosc z was zauwazyla, ze bardzo rzadko ostatnio tutaj bywam... Glownie jest to spowodowane tym, ze kiedy przychodze z pracy nie mam juz tutaj sily zajrzec... Jednak najblizsze dni zapowiadaja sie duzo ciekawiej zwlaszcze ze jutro pracuje tylko do 14, a do pracy ide dopiero we wtorek! Mysle ze uda mi sie tutaj wtedy czesciej zagladac.... Zwlaszcza ze takze wroce juz do domu od babci, gdzie nie bedr musiala sie meczyc z pisaniem postow na telefonie :)


Wczorajsze zdjecie zrobione podczas spontanicznego wyjazdu do babci na dzialke po zerwanie malin... Nieatety zdjecie zrobilam swoim telefonem wiec nie bardzo widac piekny zachod slonxa jaki mialam okazje podziwiac ;)

pomadki do ust

Czesc!
Aktualnie jestem w drodze do domu sali zabaw na ktora za chwile znowu wracam. Mimo dnia wolnego od pracy, nie mam czasu zeby chociaz na chwile tutaj usiasc na dluzej i poczytac wasze blogi... Zazwyczaj robie to w pracy miedzy przerwami dla zabicia czasu i zeby jak najszybciej isc do domu, bo wtedy czas naprawde szybko mija i nim sie obejrze jest koniec mojej zmiany. Czas na rozliczenie i zdanie towaru, posprzatanie sklepu i tak mijaja kolejne dwie godziny. A przychodzac po godzinie 19 nie mam juz na nic sily bo jestem calkowicie wypompowana z energii.



Będąc dzisiaj w rossmanie udalo mi się za pare groszy kupić pomadki do ust. Kupilam maselko do ust o zapachu wisni, baby lips oraz arbuzowa. Teraz moge w koncu zabrac sie za testowanie i za jakis czas napisze wam recenzje, ktorych swoja droga juz bardzo dawno nie bylo na blogu;o

Back to school haul

Hej!
Dzisiaj chodzac po miescie postanowilam kupic kolejne kilka rzeczy so szkoly. Co prawda kilka z zeszytow kupilam juz jakis czas w tesco, a dzisiaj dokupilam kolejne w pepco. W biedronce kupilam rowniez kolorowe cienkopisy za 4 zlote, jednak zapomnialam ich zabrac od babci podobnie jaki kilku innych rzeczy ;)


I piornik ktory kupilam ponad miesiac temu na ebayu. Dopiero wczoraj do mnie przyszedl kiedy stracilam juz nadzieje, ze w ogole do mnie przyjdzie ;) aplacilam za niego niecale 20zlotych wraz z przesylka ^^

Wrocławski rynek

Hej!
Mineły juz prawie dwie godziny od kiedy jestem w domu, jednak nie mam dzisiaj o czym napisac, zwlaszcza ze nie chcialoby sie wam czytac dlugiego wywodu na temat mojej pracy hahaha xd
A co so tematu posta...

Ostatnim juz miejscem, ktore zobaczylam we Wroclawiu jest rynek. Co prawda widzialam go tylko przelotem, ale i tak znalazlam okazje by zrobic kilka zdjec. Mam nadzieje ze nastepnym razem podczas pobytu w tym miejscu uda mi sie odwiedzic kolejne miejsca i zrobic duzo wiecej zdjec ;)



skarby z piwnicy cz.2

Hej!
Zaraz po pracy, kiedy tylko wrocilam do domu, praktycznie od razu jak sie polozylam na kanapie to zasnelam...

Jeszcze jedna rzecza ktora dorwalam u babci w piwnicy sa stare aparaty. Juz jakis czas temu chcialam kupic stary polaroid do kolekcji, jednak ciagle albo zapominalam go zamowic, albo twierdzilam ze szkoda wydawac na to pieniedzy. Teraz wlasciwie moj dylemat sam sie rozwiazal bo babcia miala go w piwnicy :)



Miły list z Japonii

Wczoraj zachodząc do domu, żeby posprzątać mojej myszce i dać jej świeżej wody wraz z jedzeniem zastała mnie urocza koperta z miłym prezentem Japonii. Kiedy otworzyłam kopertę poznałam charakter pisma Nany. Tak naprawdę list zawierał kilka słów wraz z Japońskim wachlarzykiem, który od razu wylądował w kąciku azjatyckim :)

Znaczki na kopercie również są naprawdę urocze i kopertę otwierałam naprawdę bbardzo delikatnie tak by jej nie uszkodzić haha ^^

skarby z piwnicy cz.1

Hej!
Post miał się ukazać już wczoraj, jednak nie wyrobiłam się z czasem zwłaszcza, że zaraz po powrocie z pracy przespałam się kilka godzin i ruszyłam na rozkładanie towaru.

A nawiązując do tematu posta. Dla jednych rzeczy, które znalazłam u babci w piwnicy mogą być zwykłymi śmieciami, a dla innych osób są to naprawdę niesamowite rzeczy. Dzisiejszą rzeczą którą wam pokażę są bardzo stare pocztówki. Niektóre z nich mają nawet ponad 40 lat! Nie pokażę ich tutaj wszystkich ponieważ posypałaby się lawina zdjęć , ale pokażę kilka tak naprawdę wziętych z góry widokówek ;)

To są stare pocztówki z mojego miasta. Na pewno mają ponad 15 lat, zwłaszcza że pamietam kiosk stojący przy bramie piastowskiej. Zawsze z babcią kupowałam w nim ciastka, haha :)

Oraz kilka pocztówek zza granicy. Jedna z nich pochodzi z wietnamu... I tak naprawdę jest to moja pierwsza pocztówka z tego kraju :)

chwila przerwy

Hej!
Przepraszam, że wczoraj nie ukazał się post który obiecałam, jednak były dwa powody które o tym zadecydowały. Jeden to taki, ze przestał działać mi internet, a drugi to moje zmęczenie po 14 godzinach w pracy.
Dzisiaj na szczęście kończę o 13, wrócę do domu i postaram się napisać jeden z 2-3 postów z serii "skarby z piwnicy" haha ^^
A tymczasem wracam do pracy ponieważ pierwsi klienci zaczynają się schodzić:)

Instagramowe zdjeęcie, które robiłam sobie kiedy nie było nikogo na sklepie xd

In Zoo part 2

Hej! Wybaczcie że piszę tak późno ale jednak wczesniej nie mialam na to czasu. Zwlaszcza ze caly dzien spedzialam z babcia i pomagalam jej robic porzadki. Przy okazji znalazlam duzo swietnych rzeczy, ktore jutro po pracy mam zamiar wyczyscic i w najblizszych dniach wam pokazac je :) A nawiazujac do tematu...
Będąc w zoo wstąpiłyśmy również do "oceanarium" i motylarni. Gdzie miałam okazję zobaczyć kolejne inne, "dzikie" zwierzęta, które wprost mówiły do mnie: "Zabierz mnie do domu, załóż własne zoo". To niesamowite jak zwierzęta potrafią być cudowne i przede wszystkim piękne na swój własny sposób.
Zawsze marzyłam, żeby zobaczyć "konika morskiego" na żywo. Kiedy byłam mała często mówiłam, że jak pojadę nad morze to właśnie go przywiozę sobie na pamiątkę! haha ^^

Gdzie jest nemo? xd


BoA, który akurat coś sobie trawił... 


Słodko śpiący jeżozwierz[?] xD
A to zdjęcie jest moim ulubionym, które zrobiłam w zoo ^^
Akurat trafiliśmy na porę karmienia foc…