Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Kartka ślubna

Hej kochani!
Przez cały dzień nie miałam jak tutaj zajrzeć, przez co jest mi ogromnie przykro. Co chwilę miałam jakieś nowe zajęcie, którego nie mogłam odłożyć na później i wyszło jak wyszło....
Właściwie cały dzisiejszy dzień miałam zabiegany... od godziny 15, kiedy tylko wróciłam ze szkoły.

Zaraz po powrocie do domu, czekała na mnie sporych rozmiarów paczuszka, co mnie nieco zdziwiło, zwłaszcza że spodziewałam się jedynie kartki, którą zamówiłam u cudownej Anety klik, która uratowała mnie przed kupowaniem zwykłej kartki na ślub mojej kuzynki, który odbędzie się już w następną sobotę (a ja nadal nie mam sukienki, o ironio -.-)

Prócz karteczki, znalazłam również sporą zawartość różnych rzeczy które będę mogła wykorzystać przy tworzeniu papeterii lub innych rzeczy takich jak mój smash book! Kochana Aneto, ja również mam coś dla ciebie i do końca tygodnia postaram ci się to wysłać, zwłaszcza że ten tydzień mam dosyć pracowity i wątpię by udało mi się znaleźć odrobinę czasu na wyprawkę …

Mini DIY

Hej! Zaraz po wyjściu z sali zabaw, podreptałam do tesco. Chciałam ogółem kupić tylko kilka rzeczy potrzebnych mi żeby jutro coś upiec, ale... w sklepie mi się przypomniało, że przecież moja mama piekła dzisiaj ciasto, zanim wyszłam z domu. Tak więc chodząc bez celu po sklepie w moje ręce wpadły osłonki na doniczki w zaskakująco niskich cenach. Na szybko przemyślałam czy uda mi się wkomponować je w moim pokoju i po szybkim namyśle włożyłam dwie do koszyka i pognałam do kasy (no... żeby nie było że wyszłam pierwszy raz z pustymi rękoma ze sklepu, haha ^^)

W domu od razu zabrałam się za delikatne jej przerobienie... właściwie co tu dużo opisywać dodałam tylko czarną wstążkę, którą w ostateczności musiałam przykleić taśmą dwustronną, bo ciągle się zsuwała... 

Wstążeczkę na końcu również delikatnie przypaliłam, żeby się nie pruła, a do środka wrzuciłam trochę ciasteczek z wróżbą, które kupiłam nad morzem i gotowe! ^^

z Wolsztyna

Hej!
Od kilku godzin siedze u mojej cioci na sali zabaw. Mialam kilka planow na dzisiejszy dzien ktore niestety mi sie przez to pokrzyzowaly i wszystko bede organizowac w poniedzialek. Wszystko ma dotyczyc akcji o ktorej pisalam jakis czas temu. Mam nadzieje, ze wszystko wypali i uda sie zorganizowac wszystko tak jak planuje :)

Przy okazji chcialam wam pokazac pocztowkr ktora dostalam bardzo dawno od mojej kuzynki i ktora zostawilam na sali zabaw, bo o niej zapomnialam. Ahh ta skleroza haha ^^


Przeciążony

Hej!
Mogę szczerze powiedzieć, że właśnie mijają ostatnie dni moich wakacji... W poniedziałek znowu zacznie się chodzenie do szkoły, a ja boję się że przez to nie będę miała nawet czasu tutaj zajrzeć, co jest bardzo prawdopodobne przez pierwsze dni.

Od kilku dni... ba cały sierpień próbowałam zmontować krótki filmik z Wrocławia, jednak mój laptop już mi na to nie pozwala. Albo się wyłącza, albo program sam się zamyka, irytujące... Jest zbyt przeciążony, a wyczyszczanie laptopa do zera, nic nie daje.
Dzisiaj już nawet byłam w neonecie porozglądać się za czymś nowym, ponieważ ten laptop swoje już przeżył i stwierdzam że powinien przejść na emeryturę, haha ^^
A tak na poważnie.. może w przeciągu kilku dni uda mi się nabyć coś nowego, oby. Chciałabym już wrzucić filmik z Wrocławia i z nad morza, które udało mi się nakręcić. Nie ma tego dużo, ale to jest zawsze coś!^^


Wracam wspomnieniami do chwil nad morzem, gdzie prawie w ogóle nie było czuć tej jesiennej, przygnębiającej pogody. Ahh ta…

Pastelowa galaretka

Hej!
Właściwie cały dzień latam po mieście i załatwiam swoje sprawy... chociaż złapało mnie jakieś choróbsko i ledwo co się gdzieś ruszę, czuję jakby coś łamało mi wszystkie kości, ale nie mogłam pozwolić by przez głupią chorobę, pokrzyżowały mi się plany.. ;)

Ostatnio w netto udało mi się dorwać, zupełnie przypadkiem pastelowe galaretki. Jutro chyba przerobię kilka pucharków galaretek w śmietanowca, którego swoją drogą, kiedyś często się u mnie robiło! :)



Biała galaretka jeszcze w miarę smakuje, ale co do różowej cóż... smak pozostawia wiele do życzenia. Na sam spód rozrobiłam też fioletową galaretkę o wieloowocowym smaku... cóż nawet po rozjaśnieniu zdjęcia galaretki na spodzie dobrze nie widać, haha ^^

Pufy

Wczoraj wspomniałam wam o remoncie mojego pokoju. A dzisiaj chcę wam pokazać kolejną rzecz którą razem z moją mamą kupiłam właśnie do niego. Co jakiś czas sądzę że będę kupować kolejne rzeczy, ponieważ kupienie wszystkiego na raz kosztowałoby mnie majątek, haha ^^

Tym razem są to pufy, które idealnie wkomponują się do mojego pokoju... o ile moja wizja jego dobrze wyjdzie kiedy będę go remontować.


Jak myślicie w jakim stylu będę się wzorować tworząc mój "nowy" pokój w lutym?


Ocena z praktyk

Hej!
Do południa leżałam w łóżku bez zamiaru podnoszenia się z niego i zostania w nim jak najdłużej. Jednak musiałam iść na miasto... wypakować walizki, a za jakiś czas ma wpaść do mnie Klaudia i Magda, tak jak wczoraj się umówiłyśmy. Więc chcąc czy nie, musiałam w końcu wstać i pozałatwiać wszystko.

Przechodząc do tematu muszę się pochwalić (to będzie dobre określenie tutaj, tak mi się wydaje) swoją oceną z praktyk... spodziewałam się dużo niższej, zwłaszcza że dzień przed wyjazdem szef właśnie to mi oznajmił, ale wyszło zupełnie co innego, z czego jestem mega dumna.
\ Jakie mieliście oceny z praktyk? Jesteście z nich zadowoleni? ;)

Urocze serwetki

Hej!
Od godziny 17 jestem już w domu, na reszcie. Ostatnią godzinę drogi powrotnej, nie mogłam wysiedzieć i strasznie się niecierpliwiłam... W ciągu tych czterech godzin udało mi się posiedzieć z mamą, pójść do babci, spotkać się ze znajomymi i pochodzić razem z nimi po sklepach, rozmawiając i śmiejąc się z wszystkiego... jak mi tego brakowało. Ogółem miałam już dzisiaj tutaj nie wchodzić, bo jak stwierdziłam, pewnie nie będę miała siły... ale jest wręcz przeciwnie, czuję się jak nowo narodzona! haha :)

Będąc w netto w moje ręce wpadły serwetki z uroczym motywem, który od razu mnie zauroczył. Paryż jest jednym z miejsc, które mam na swojej liście podróżniczej i chcę w niedalekiej przyszłości go odwiedzić, dlatego bez zastanowienia je kupiłam. I mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się je wkomponować w pokój który chcę znowu wyremontować... bardzo szybko znudziły mi się kolory w nim panujące... teraz planuję zrobić go w pastelowych kolorach... ale dopiero na ferie zimowe, poni…

Koniec!

hej!
Od samego rana jestem w zaskakujaco dobrym humorze... Bywaly rowniez chwile gdzie mialam ochote pojsc jak najdalej i juz nie wracac do lokalu gdzie odbywalam ostatni dzien praktyk, ale kiedy pomyslalam ze to ostatni dzień od razu moj humor znacznie sie poprawial. Jutro zostalo nam tylko pojscie i rozliczenie sie z godzin ktore wyrobilysmy oraz odebranie ocen^^
No i co najwazniejsze w koncu zobacze cala rodzine i poloze sie we wlasnym lozku :)


Moja ukochana Patulka kiedy miała nie caly roczek... To chyba za ta mala rozrabiaka tesknie najbardziej :)

zmęczona...

Hej!
właśnie weszłam do swojego pokoju. jestem bardzo zmęczona dzisiejszym dniem... zwłaszcza że nawet nie było kiedy usiąść na praktykach ponieważ szykowaliśmy się wszystko na dzisiejsze wesele. cieszę się jednak że moje praktyki dobiegają już końca i przez następne dni będę mogła spokojnie odpocząć w gronie rodzinnym a przede wszystkim spotkać się ze znajomymi za którymi swoją drogą też już się stęskniłam, haha. co jak co ale 3 tygodnie spędzone poza domem w pracy nieźle mnie wykończyły.


zdjęcia zrobione na koncercie, do którego wracam właśnie wspomnieniami. mam z nim dużo miłych chwil, które pomagają mi przetrwać te ciężkie dni na praktykach haha^^

Po pracy

Hej! Kilkanaście minut temu wrocilysmy do domu. Dzisiaj praktyki nam sie przedluzyly poniewaz byl pierwszy dzien w ktorym hotel zostal otwarty po remoncie i pokoje w bardzo szybkim tempie zaczely sie zapelniac co sprawilo ze mialysmy wiecej pracy niz zwykle.
Wczoraj zaraz po zjedzeniu pysznego tortu poszlismy na plaze porobic troche zdjec. Co jak co ale wstyd sie przyznac ze przez trzy tygodnie prawie w ogole ich nie robilam... Ba nawet nie bylo kiedy.

Urodziny Anity

Hej!
Zaraz po skończeniu pracy, a właściwie kilka minut wcześniej udało mi się wyjść i przyjść przed Anitą i Olą do domu. Miałyśmy z dziewczynami przygotowaną małą niespodziankę w postaci urodzinowego tortu dla Anity. Przy okazji chciałabym jeszcze raz życzyć ci sto lat, kochana!
Oczywiście na ostatnią chwilę Klaudia leciała odebrać zamówiony wcześniej tort, ponieważ miałyśmy trochę obowiązków i nie było kiedy wcześniej go odebrać ^^


Supper

Hej!
Własnie zajadam swoja kolacje, a za chwile klade sie spac, bo jutro z rana musze kolejny raz wstac na praktyki. Mimo iz powoli dobiegaja one konca mam juz dosc i chcialabym wrocic do domu, gdzie w koncu moglabym pospac do poznego poludnia i wypic spokojnie kawe w altance, opatulona cieplym kocykiem.


W poniedzialek wieczorem prawdopodobnie bede juz w domu, siedzac o tej porze z rodzicami i ogladajac jakis film, popijajac przy tym herbatke ^^ Powoli odliczam czas do tego dnia, bo mimo iz nie widzialam rodzicow przez ponad dwa tygodnie, zdarzylam juz za nimi zatesknic ;) Dobranoc;*

przerwa

Hej!
Wlasnie mam chwile przerwy, wlasciwie sama sobie ja zrobilam zwlaszcza ze myjemy okna na hotelu ;)
W ostatnich dniach nic sie u mnie nie dzialo wiec nie widzialam sensu by pisac tutaj notki: czesc, co tam u was bla, bla, bla.... Nie widze sensu w takim blogowaniu.

Za chwile zbieram sie do dalszej pracy, zwlaszcza ze za kilka godzin mam koniec i byc moze udam sie z dziewczynami na miasto^^


Klaudia wlasnie konczyla odkurzac hotel a ja sobie siedzialam i odpoczywalam, haha ^^

brak sił

Hej!
Już od samego rana moge szczerze powiedziec ze nie mam do niczego sil. Mialysmy isc godzine wczesniej do pracy, jednak bylam tak padnieta ze jednak poszlysmy normalnie.
Dzisiaj kolejny raz trafilam na kuchnie, gdzie oczywiscie jakbym sobie czegos nie zrobila, nie bylabym soba.
Mialysmy isc na zdjecia, jednak takze pogoda nam nie sprzyja,a poza tym dwie z nas sa dzisiaj na bankiecie o wroca dopiero z samego rana.

NNasze ostatnie selfie z wypadu na miasto, kiedy dziewczyny nie mogly sie wybrac z pokoju i na nie czekalysmy ^^

kolejne zakupy

Hej!
W ostatnich dniach nie dzieje sie u mnie zupełnie nic ciekawego.
Ostatnie dni wygladaja u mnie tak samo:pobudka, praktyki, kolacja, kapiel i spanie... I tak w kołko. Jestesmy tak wypompowane z sił ze po powrocie z pracy nawet nigdzie nie wychodzimy... Poza szybkimi zakupami albo na kolacje albo cos dla siebie. Dzisiaj udalo mi sie kupic pare rzeczy za na prawde niskie ceny z czego jestem bardzo zadowolona!:)
Swieczki kupilam w sklepiku na wyprzedazach. Za dwa opakowania dalam 3zlote. Szczotke w rossmanie rowniez za 3. Serum do zniszczonych koncowek za 10zl,a normalnie kosztuje ok.19zl wiec to na prawde spora okazja ^^ No i torebeczke z galerii I Like za pol ceny... Zaplacilam nie cale 25zl  Ostatnio tez kupilam kilka kosmetykow z avonu, ale je juz pokaze przy nastepnej okazji poniewaz stoja w lazience, haha ^^

Ciężki dzień

Hej!
Od niecałej godziny jesteśmy juz u siebie w pokoju. Dzisiejszy dzień był dla mnie bardzo meczacy chociaz pracy bylo tak jak zawsze. Nie duzo i nie malo, ale mimo to jestem wykonczona i nie mam sily juz na nic.

Moze kiedy chociaz troche odpoczne, wyjdę chociaz troche na miasto i coś sobie kupie, co poprawi mi choc troche nastroj i doda troche sil, haha ^^


I dzisiejsza kawka ktora udalo mi sie wypic dzisiaj w pracy.  Pierwszy raz robilam ja w pracy na specjalnym ekspresie i o dziwo udalo mi sie bez zadnych problemow ;)

Mini haul

Hej!
Od jakiejś godziny jesteśmy w domu. Kiedy tylko weszłyśmy do środka, chwilę odpoczęłyśmy i ruszyłyśmy na miasto. Przed chwilą zjadłyśmy kolację i za jakiś czas idziemy spać, zwłaszcza że rano znowu musimy wstać na praktyki. Na razie od początku września nie miałyśmy ani jednego dnia wolnego, przez co mogę szczerze powiedzieć, jestem wypompowana z energii i z niecierpliwością czekam na dzień w którym zakończymy nasze praktyki i będziemy mogły odpocząć jeszcze od szkoły.

Będąc w rossmanie kupiłam kilka kosmetyków i gumki do włosów, które tutaj pogubiłam, co jest u mnie normalne. Większość kosmetyków jest teraz w rossmanie na przecenie i za wszystko zapłaciłam ok. 10-12zł mniej niż normalnie! :)


Plażing

Hej!
Właśnie wróciłyśmy do domu. Zaraz pp przyjściu z praktyk, przebrałyśmy się i szybko udałyśmy się na plażę i trochę się poopalałyśmy i wróciłyśmy do domu przy okazji zaglądając do sklepów z ciuchami. Miałam w zamiarze kupić sobie jakąś sukienkę, ale nic ciekswego nie znalazłyśmy, a szkoda bo miałabym już z glowy kupno sukienki na ślub mojej kuzynki.


Pyszna kolacja

Hej! Właśnie weszłam do pokoju i od razu rozlożyłam się zmęczona na łóżku. Źle wyszlo że w sobotę i niedzielę też bedziemy na praktykach razem z Klaudią a dziewczyny w tym czasie będą miały wolne, ale doszłam sobie sama do wniosku że im szybciej wyrobię 160 godzin tym szybciej wroce do doku i będę mogła jeszcze kilka dni przed szkola odpocząć. Tak więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo ;)

Przed pójściem na molo, udałyśmy się na szybką kolację w postaci gofrów. Szczerze mówiąc musiałyśmy trochę na nie poczekać, zwłaszcza że pan nie za bardzo  śpieszył się z ich przygotowaniem, ale w końcu dostałyśmy naszą kolację i zjadłyśmy ją w naprawdę szybkim tempie zwłaszcza, że wiatr który silnie wiał wszystko nam zwiewał z gofrów, haha ^^

Ciasteczko z wróżbą

Hej!
Dzisiejszy dzień minął mi bardzo spokojnie, poza małym incydentem.... Napisałabym tutaj wczesniej ale przez przypadek zablokowalam swoj telefon wpisujac trzy razy zly pin... Na szczescie dziewczyny pomogly mi go odblokować i wykonać kilka telefonow i smsow do mamy, ktora od razu po przyjsciu z pracy poslużyla mi pomocą i wysyłała odpowiednie kody i wszystko.


Wczoraj wieczorem udało mi się znaleźć, zupełnie przypadkiem ciasteczka z wróżbą. Na początku jakoś nie za bardzo chciałam je kupić, zwłaszcza że nie wygladaly zachęcająco w pudelku... ale po chwili odwróciłam się i poprosiłam Klaudię, żeby mi je kupiła, ponieważ Anita zginęła gdzieś w tłumie z moim portfelem w torebce i zniknęła nam z pola widzenia... jak się później okazało stała trzy kroki dalej, co wywołało u mnie napad śmiechu, a ja mogłam oddać pieniążki Klaudii, haha ^^



A tymczasem uciekam spać i jutro postaram się napisać tutaj o wiele szybciej jeśli tylko będę miała chwilę spokoju na praktykach!:)

Chwila relaksu

Hej!
Właśnie leżę w łóżku i za chwilę będę szła spać. Przez te dwa dni nie miałam czasu tutaj zajrzeć, ponieważ co chwilę coś robiłam, a kiedy wracałyśmy z dziewczynami do domu, byłyśmy zmęczone i prawie że od razu szłyśmy spać. Jutro znowu czeka nas pobudka o godzinie 6:30 i dopiero koło 18 uda nam się wrócić do domu. Dzisiaj zaś pochodziłyśmy trochę po mieście jak i zaszłyśmy do kilku sklepów.
Udałyśmy się także na plażę, gdzie oczywiście pomoczyłyśmy trochę nogi, bo na kąpiel w morzu już za zimno i udałyśmy się na molo.


Powyższe zdjęcie ma dosyć ciekawą "historie" Kiedy poprosiłyśmy panią aby zrobiła nam w czwórkę zdjęcie okazało się, że... jest Niemką, a ja zaczęłam mówić do niej po polsku. Oczywiście jedyne co udało nam się zrozumieć z rozmowy, to to że poprosiłyśmy o zdjęcie i ona ma nam je zrobić. Następnie ładnie podziękowałyśmy (po niemiecku! Ba! Udało się, chociaż tyle xd) i udałyśmy się na sam koniec molo w niesamowitych humorach.. i roześmiane ^^