I... cięcie!

Hej!
Miałam się poprawić, wiem... nie wyszło, no cóż...
Od wczoraj jestem tak wypompowana, że nie mam na nic siły, ale to normalne na początku tygodnia.
Również wczoraj wieczorem wpadłam na (genialny) pomysł..... mianowicie ścięłam na krótko włosy. Miało być podcięcie zniszczonych końcówek, ale... zdecydowałam się na włosy do ramion. W końcu nie były aż na tyle długie żeby żałować ich ścięcia, a tak przynajmniej będą odżywione.


no i zdjęcie zupełnie na szybko z wczoraj, zaraz przed pójściem spać... co ja gadam. Siedziałam chyba do 3 w nocy i kręciłam się z boku na bok, nie mogąc w ogóle zasnąć.

Komentarze

  1. Jaa, nie wierzę, że przeczytałaś u mnie notkę xD Chyba znajdujesz w tym internecie wszystko, w czym jest coś o chińskich znaczkach xD Kiedyś tam wrzucę zdjęcie, luzik arbuzik ;P
    Wg, to strasznie ci ślicznie w tych włosach. I jeszcze bez makijażu, to już w ogóle, takie 'natural beauty' ♥

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.