Przejdź do głównej zawartości

Jak poprawić mój humor o 180o?

Hej!
Już od samego rana mój dzień zaczął się fatalnie. Najpierw zaspałam do szkoły, prawie spóźniłam się na próbną maturę z polskiego, a później sprawdzian z angielskiego o którym kompletnie zapomniałam. Jutro szykuje się dość luźny dzień, na całe szczęście. Nie licząc kartkówki z matematyki.

Kiedy wróciłam do domu, byłam na tyle przybita,że nie miałam na nic ochoty. Zwłaszcza że co chwilę coś się działo i nie było to nic miłego.
Zaraz po wejściu do mojego pokoju czekały na mnie dwie przesyłki przez co od razu na mojej twarzy zagościł wielki uśmiech, a mój humor poprawił się na tyle, ze przestałam przejmować się dzisiejszym dniem oraz bólem głowy, który towarzyszy mi do tej pory.


Jeden jest ze Szwajcarii, a drugi z mojej ukochanej Korei! ^^

Paczuszka z Korei zawierała to co widzicie. Jestem bardzo zadowolona z niej, zwłaszcza że nareszcie udało mi się zebrać wszystkie monety, których brakowało w mojej małej kolekcji :)

Oraz przesyłka ze Szwajcarii. Znalazłam w niej uroczy liścik w kartce z kotkiem oraz pierwszą pocztówkę, którą otrzymałam od Christiny ^^

Komentarze

  1. O, tak! Paczuszki, listy czy pocztówki zawsze poprawiają humor - mam tak samo :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.