Przejdź do głównej zawartości

London day I

Hej!
Sobotę jak i niedzielę spędziłam w Londynie, jak wcześniej wspomniałam. Pojechałam do swojej kuzynki z zamiarem odwiedzenia jej jak i zwiedzenia chociaż odrobiny Londynu, bo jednak dwa dni to stanowczo za mało na to miasto. Pocieszam się jednak faktem, że w każdej chwili mogę pojechać do mojej kuzynki i zwiedzać za każdym razem co innego.

W sobotę jak i w niedzielę pogoda nam nie dopisywała, jednak to nas nie zraziło do zwiedzania Londynu i podziwiania jego uroków. Osobiście  byłam bardzo zachwycona tym miejscem, jednak mimo wszystko wolę zostać w Milton, gdzie jest bardzo zielono.... i przede wszystkim nie jest to tak duże miasto, jak Londyn.
Standardowo pierwszego dnia zobaczyłam Big Bena, London Eye, Tower Bridge i China Town... które o dziwo nie zachwyciło mnie, a sądziłam że nie będę chciała stamtąd wychodzić. Jednak mimo wszystko... jest coś co ciągnie mnie do tego miejsca i wiem, że następnym razem i tak pójdę do tego miejsca... możliwe, że jest to spowodowane moją miłością do Korei Płd.





 Akurat kiedy zwiedzaliśmy Londyn pierwszego dnia, trafiliśmy na urodziny królowej Elżbiety, które akurat tego dnia były obchodzone w Wielkiej Brytanii.





Jedyne co następnym razem muszę zrobić będąc w Londynie... to więcej zdjęć, zwłaszcza że pogoda trochę utrudniała mi robienie ich. Teraz jednak też stwierdzam, że kupienie pokrowca przeciwdeszczowego na aparat będzie jednak dobrym posunięciem. Zwłaszcza, że w Anglii taka pogoda to standard...


Uciekam tymczasem spać, bo jutro czeka mnie trochę zajęć. W końcu to ostatni dzień wolny, przed praca, haha :D

Dobranoc!

Komentarze

  1. Zazdroszczę! Bardzo chciałabym tam pojechać <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy miły komentarz!
Spam oraz obraźliwe komentarze nie będą akceptowane.